- Dowiedziałam się że w tym hotelu co będziemy mieszkać moja praca mi go opłaciła będziemy mieszkali tam za darmo! - Powiedziała bardzo szczęśliwa.
- Tylko to? Myślałam że coś ci się stało * Śmiech * ale i tak super. - Też byłam bardzo szczęśliwa.
- Mamo, a mam jeszcze pytanie. Kiedy wyjeżdżamy? - Pytałam mamę bo byłam tego bardzo ciekawa.
- W środę ( za dwa dni )
- Aha, to ja idę na górę zadzwonić do Alicji. - Poszłam na górę do mojego pokoju. Dzwoniłam do Ali pięć razy ale nikt nie odbierał, pomyślałam że zadzwonię jeszcze raz.
- Hallo? Ala? O co ci chodzi? Czemu wczoraj się rozłączyłaś?
- Chcesz wiedzieć tak?
- Tak chce wiedzieć. - Naprawdę nie wiedziałam o co jej chodzi.
- Ciągle gadasz o ty Justinie i jeszcze teraz specjalnie się tam przeprowadzasz! - Krzyknęła.
- Ala! Ja się tam nie przeprowadzam bo tam jest Justin ale moja mama będzie tam pracować - Chodź wiem że sama namawiałam mamę żebyśmy tam pojechali bo tam jest Jus ale też dlatego że mama będzie tam pracować.
- No nie wiem. Przepraszam Cię bardzo! Zachowałam się źle, ale trochę za dużo o nim gadasz. - Zaśmiała się.
- No dobrze wybaczam ci. - Chodź wybaczyłam jej ale trochę mnie to wkurzyło no bo chyba przyjaciel powinien zaakceptować że masz swojego idola i o nim ciągle mówisz.
- Okej, to ma Maja. - Rozłączyła się. - A ja zaczęłam myśleć że Szymon i Ja to już koniec związku. Więc postanowiłam jutro do niego pójść i porozmawiać z nim na temat mojego idola. Że jeśli mnie kocha powinien przyjąć to że Justin jest moim idolem. Idę spać a jutro do niego pójdę. Więc poszłam spać. Rano wstałam umyłam się i ubrałam to taka koszulka a na to marynarka i brązowe leginsy.
Poszłam do Szymona. Pukałam w jego drzwi i nikt nie otwierał chodź wiedziałam że był w domu bo grała muzyka. Wiedziałam że to koniec naszego związku płakałam w drodze do domu. Gdy już wchodziłam do domu mama zauważyła że jestem cała zapłakana poszłam do góry mama za mną wypytywała mnie co się stało. Ja jej odpowiedziałam.
- Chce już przeprowadzić się! - Powiedziałam mamie nie mogę już tu wytrzymać
- Ale dlaczego? - Wypytywała mnie ciągle a ja nadal płakałam.
- Dlatego że Szymon mnie olał Ala nie jest prawdziwą przyjaciółką!
- Czemu tak mówisz?
- Temu, że jestem belieberką i oni nie mogą z tym się pogodzić.
- Maja spakuj swoje wszystkie rzeczy bo jutro wyjeżdżamy - Ja się spakowałam i powiedziałam do mamy
- Mamo w Los Angeles spotkam swoją miłość i to będzie Justin. -
- Wierze ci kochanie
.jpg)
Boski rozdział . ;*
OdpowiedzUsuńCzekam na nastepny. :))
Zapraszam ; aslongasyouloveme12.blogspot.com
:D
Cudowny rozdział ^^ Czekam na następny :))
OdpowiedzUsuńTen rozdział jest super! Działaj dalej i czekamy na kolejny tak wspaniały rozdział! :)
OdpowiedzUsuńDziękuje! Kocham was, wspaniale mi się pisze dla was gdy komentujecie mam jakąś motywację do pisania :)!
OdpowiedzUsuńOkropne ! Tyle powtórzeń :-: Tego nie da się czytac nie umiesz to nie pisz tak? ;/
OdpowiedzUsuńTo po co czytasz?
UsuńWiesz co ..?
UsuńJesteś żałosna..Jeśli ci się to kurwa nie podoba to tego nie czytaj..!
I odpierdol się od Mai..Może po prostu ty nie potrafisz pisać.?O ile widzę to tylko tobie się to nie podoba..Więc mówię bardzo ładnie..Kurwa wypierdalaj jak coś ci się nie podoba.-.-