Moja mama dostała propozycje pracy w Los Angeles. Ja byłam taka zadowolona! Prosiłam mamę żeby przyjęła tą propozycję.
Co Cię tak cieszy? Co jest w Los Angeles - Spytała mama, spojrzałam tak na nią.
- Naprawdę nie wiesz? Ktoś o kim mówię cały czas! Mamo mój pokój jest cały obklejony jego plakatami, a ty nie wiesz? - Powiedziałam mamie.
- A, tej Justin Bieber? Tak? - Mama mnie się spytała. A ja pokiwałam głową.
- Mamo, proszę zamieszkajmy tam. - No nie wiem pomyślę a teraz idź spać.
Ja poszłam spać. Obudziłam się już bardzo rano spojrzałam na budzik była 6:00 rano. Poleciałam do mamy do sypialni i zaczęłam ją pytać
- Mamo to co zgodzisz się żebyśmy pojechali do Los Angeles?- Spytałam się mamy i prosiłam ją bardzo.
- Maja! * Krzyknęła * Ni... * Nie dokończyła odpowiedzi * A wiesz co? Dobrze. - Powiedziała że przeprowadzamy się do LA.
-Jezu naprawdę?! Mamo dziękuje to moje marzenie zamieszkać tam i chodzić tam do szkoły! - Skakałam z radości i się popłakałam ze szczęścia. Przytulałam mamę ciągle. - Mamo kiedy tam jedziemy? .- Pytałam mamę.
- Może w przyszłym tygodniu! - Odpowiedziała mi mama, a ja się trochę zasmuciłam. Mama wiec spytała, .- Co się stało kochanie?
.- Bo mamo wiesz mam chłopaka Szymona i nie wiem czy mam go na długo zostawić i tak samo Alicję moją najlepszą przyjaciółkę. .- Powiedziałam to ze smutkiem
- Nie martw się! Będziemy w Polsce co tydzień .- Mama mi odpowiedziała z uśmiechem. Ja pobiegłam na górę zadzwonić do Alicji i Szymona że jadę do Los Angeles. * Dzwoni *
- Hej, Alicja mam dla Ciebie przykrą wiadomość.- Mówiłam to z łzami w oczach.
- Ale, co co się stało mów!
- Przeprowadzam się do Los Angeles będę w Polsce co tydzień.
- Co?! Maja, co ty mówisz naprawdę? .- Słyszałam jak Ala pociąga nosem.
- Przepraszam, ale moja mama ma tam propozycję pracy i tam jest Jus... ( Nagle usłyszałam jak Ala się rozłącza ) .- Co? Nie, no o co jej chodzi... Postanowiłam zadzwonić do Szymona, może on to jakoś inaczej przyjmie.
- Hallo, Szymon jesteś?
- Hallo, hej kochanie co jest?
- Przeprowadzam się! .- Płakałam
- Oo wspaniale, gdzie na inną ulice?
- Nie! Do Los Angeles!
- Co?! Po co? Czemu? Dlaczego?!~
- Moja mama dostała tam propozycję pracy i tam jest Justin Bieber.
- Yy, ty tylko o tym Justinie! Mam tego dość! Masz cały pokój w jego plakatach! Masz płyty masz książki z nim i teraz jeszcze się tam specjalnie przeprowadzasz żeby go spotkać!
- Nie nie specjalnie! Nie rozumiesz że moja mama ma tam propozycję pracy! Nie rozumiesz?
.- Nagle słyszę ( połączenie rozłączone ). Nikt mnie nie rozumie!
Nagle słyszę że mama krzyczy! Biegnę na dół!
------------------------------------------------------------------------------------------
Liczę na komentarze
Pozdrawiam <3
Zapowiada się ciekawie czekam na nn :*
OdpowiedzUsuńI ZAPRASZAM NA MOJEGO BLOGA : http://lovemelikeyoudo-justinbieber.blogspot.com/
Dziękuje bardzo :) Chętnie już zaczynam czytać twojego bloga! :) :*
UsuńCiekawe..<3
OdpowiedzUsuńCzekam na nn..♥♥♥♥
Dziękuje :*
UsuńŚwietny rozdział . :)
OdpowiedzUsuńCzekam na następny. ;**
ZAPRASZAM DO MNIE
aslongasyouloveme12.blogspot.com
Dziękuje! Już dziś będzie następny! Chętnie poczytam twojego bloga! ;*
Usuń