sobota, 24 sierpnia 2013

Rozdział 2

Byłam już na dole. - Mamo co się stało? 
- Dowiedziałam się że w tym hotelu co będziemy mieszkać moja praca mi go opłaciła będziemy mieszkali tam za darmo! - Powiedziała bardzo szczęśliwa.
- Tylko to? Myślałam że coś ci się stało * Śmiech * ale i tak super. - Też byłam bardzo szczęśliwa. 
- Mamo, a mam jeszcze pytanie. Kiedy wyjeżdżamy? - Pytałam mamę bo byłam tego bardzo ciekawa. 
- W środę ( za dwa dni )
- Aha, to ja idę na górę zadzwonić do Alicji. - Poszłam na górę do mojego pokoju. Dzwoniłam do Ali pięć razy ale nikt nie odbierał, pomyślałam że zadzwonię jeszcze raz.
- Hallo? Ala? O co ci chodzi? Czemu wczoraj się rozłączyłaś? 
- Chcesz wiedzieć tak? 
- Tak chce wiedzieć. - Naprawdę nie wiedziałam o co jej chodzi.
- Ciągle gadasz o ty Justinie i jeszcze teraz specjalnie się tam przeprowadzasz! - Krzyknęła.
- Ala! Ja się tam nie przeprowadzam bo tam jest Justin ale moja mama będzie tam pracować - Chodź wiem że sama namawiałam mamę żebyśmy tam pojechali bo tam jest Jus ale też dlatego że mama będzie tam pracować.
- No nie wiem. Przepraszam Cię bardzo! Zachowałam się źle, ale trochę za dużo o nim gadasz. - Zaśmiała się. 
- No dobrze wybaczam ci. - Chodź wybaczyłam jej ale trochę mnie to wkurzyło no bo chyba przyjaciel powinien zaakceptować że masz swojego idola i o nim ciągle mówisz. 
- Okej, to ma Maja. - Rozłączyła się. - A ja zaczęłam myśleć że Szymon i Ja to już koniec związku. Więc postanowiłam jutro do niego pójść i porozmawiać z nim na temat mojego idola. Że jeśli mnie kocha powinien przyjąć to że Justin jest moim idolem. Idę spać a jutro do niego pójdę. Więc poszłam spać. Rano wstałam umyłam się i ubrałam to taka koszulka a na to marynarka i brązowe leginsy.
Poszłam do Szymona. Pukałam w jego drzwi i nikt nie otwierał chodź wiedziałam że był w domu bo grała muzyka. Wiedziałam że to koniec naszego związku płakałam w drodze do domu. Gdy już wchodziłam do domu mama zauważyła że jestem cała zapłakana poszłam do góry mama za mną wypytywała mnie co się stało. Ja jej odpowiedziałam. 
- Chce już przeprowadzić się! - Powiedziałam mamie nie mogę już tu wytrzymać 
- Ale dlaczego? - Wypytywała mnie ciągle a ja nadal płakałam.
- Dlatego że Szymon mnie olał Ala nie jest prawdziwą przyjaciółką! 
- Czemu tak mówisz? 
- Temu, że jestem belieberką  i oni nie mogą z tym się pogodzić.
- Maja spakuj swoje wszystkie rzeczy bo jutro wyjeżdżamy - Ja się spakowałam i powiedziałam do mamy 
- Mamo w Los Angeles spotkam swoją miłość i to będzie Justin. - 
- Wierze ci kochanie

7 komentarzy:

  1. Boski rozdział . ;*
    Czekam na nastepny. :))

    Zapraszam ; aslongasyouloveme12.blogspot.com
    :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny rozdział ^^ Czekam na następny :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten rozdział jest super! Działaj dalej i czekamy na kolejny tak wspaniały rozdział! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuje! Kocham was, wspaniale mi się pisze dla was gdy komentujecie mam jakąś motywację do pisania :)!

    OdpowiedzUsuń
  5. Okropne ! Tyle powtórzeń :-: Tego nie da się czytac nie umiesz to nie pisz tak? ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co ..?
      Jesteś żałosna..Jeśli ci się to kurwa nie podoba to tego nie czytaj..!
      I odpierdol się od Mai..Może po prostu ty nie potrafisz pisać.?O ile widzę to tylko tobie się to nie podoba..Więc mówię bardzo ładnie..Kurwa wypierdalaj jak coś ci się nie podoba.-.-

      Usuń